Wypadek lub stłuczka za granicą – co zrobić, jak postępować, co wypełnić, gdzie zgłosić?
Spis treści

Kolizja za granicą co robić?
Pierwsze kroki na miejscu zdarzenia
W przypadku stłuczki drogowej za granicą w pierwszym kroku należy upewnić się czy nie ma osób rannych, a jeżeli są to należy o tym powiadomić właściwe służby (pogotowie, straż pożarną, policję) przez numer alarmowy.
Nawet jeśli w zdarzeniu nie ma osób rannych, to niezależnie od kraju, w którym doszło do kolizji, jeśli uważamy, że nie jesteśmy jej sprawcą, należy zawiadomić policję i poprosić o jej przyjazd na miejsce zdarzenia.
Ma to przede wszystkim wartość dowodową — raport sporządzony przez policję jest trudny do podważenia przez zakłady ubezpieczeń.
Niestety, nie w każdym kraju policja przyjeżdża na miejsce kolizji. Przykładowo we Francji, nawet jeśli funkcjonariusze pojawią się na miejscu zdarzenia, to zasadniczo nie sporządzają formalnej notatki służbowej, o ile nie ma osób rannych.
Przeciwnie jest w Niemczech, gdzie policja zjawia się na miejscu zdarzenia niezależnie od tego czy są osoby ranne i sporządza bardzo dokładny raport, a często również prowadzi postępowanie ustalające sprawcę zdarzenia z udziałem techników z zakresu rekonstrukcji zdarzeń.
Jak zabezpieczyć dowody (zdjęcia, wideo, ARF, EAR)?
Niezależnie od tego czy podjęto decyzję o zawiadomieniu policji należy niezwłocznie wykonać zdjęcia oraz nagrać film. Oczywiście, jeśli priorytetem nie jest zajęcie się osobami rannymi, a ulokowanie pojazdów nie stwarza zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
Zarówno zdjęcia, jak i film powinny obejmować przede wszystkim pojazdy uczestniczące w kolizji, ale również uszkodzone mienie, w szczególności np. bariery drogowe, przewożony laptop czy telefon.
Dodatkowo, niezależnie od tego, co twierdzi drugi uczestnik zdarzenia (a zdarza się, że próbuje narzucić własną wersję wydarzeń), warto spisać wspólne oświadczenie o przebiegu kolizji tzw. ARF, EAR.
W tym celu najprościej wykorzystać wspólne oświadczenie o zdarzeniu drogowym, które jest dostępne na stronie PBUK.
Oświadczenie występuje zarówno w wersji językowej polskiej, jak i angielskiej. Drugi uczestnik może dysponować formularzem w swoim ojczystym języku, jednak jest to ten sam uniwersalny wzór.
Oświadczenia należy spisać w minimum 2 egzemplarzach.
Zdarzają się sytuacje, w których oświadczenie o zdarzeniu drogowym jest później modyfikowane. Aby temu zapobiec, warto zrobić zdjęcia podpisanych oświadczeń.
Dodatkowo, warto wykonać zdjęcie dokumentu tożsamości osoby podpisującej oświadczenie — choćby na wypadek potrzeby przeprowadzenia analizy grafologicznej, jeśli kierujący później wyprze się złożonego podpisu.
Problemy związane z oświadczeniami i rozbieżne wersje przebiegu zdarzenia są szczególnie częste we Francji. Wynika to m.in. z obowiązywania tzw. ustawy Badinter, która w przypadku sprzecznych relacji dotyczących kolizji zobowiązuje oba zakłady ubezpieczeń do wypłaty odszkodowania w pełnej wysokości. Oznacza to, że odszkodowanie zostanie wypłacone z obu polis, a każdemu z kierowców zostanie przypisana szkodowość.
Ważnym dowodem w sprawie może być również oświadczenie bezstronnego świadka, na przykład kierowcy innego pojazdu, pieszego czy rowerzysty. Jeśli istnieje taka możliwość, warto uzyskać od świadka pisemne oświadczenie, zawierające jego dane personalne oraz przynajmniej jeden możliwy sposób kontaktu, np. numer telefonu czy adres korespondencyjny.
W przypadku, gdy świadek się spieszy lub z innych przyczyn nie można sporządzić oświadczenia na miejscu zdarzenia, należy poprosić go o dane kontaktowe (np. numer telefonu lub adres e-mail), co umożliwi późniejsze przekazanie stosownego oświadczenia.
Oczywiście, jeśli posiadamy kamerę samochodową (dashcam), warto zabezpieczyć nagranie i przechowywać je przez wiele lat, ponieważ terminy przedawnienia w różnych krajach bywają różne — mogą wynosić nawet 10 lat lub więcej. To samo dotyczy danych z tachografu, które uratowały już nie jedną sprawę.
Kolizja drogowa za granicą – krok po kroku
Jak się zachować i czego unikać przy kolizji za granicą
Oprócz wspomnianych wcześniej kwestii, należy stanowczo nie ufać deklaracjom drugiego uczestnika typu: „nie musimy nic spisywać, potwierdzę mojemu ubezpieczycielowi, że to ja jestem sprawcą – to wystarczy”. Takie zapewnienia często nie znajdują później potwierdzenia, a brak pisemnego oświadczenia znacząco utrudnia dochodzenie roszczeń.
Jeśli druga strona odmawia podpisania oświadczenia, należy sporządzić je samodzielnie, własnoręcznie podpisać i – jeśli mamy pewność, że to nie my jesteśmy sprawcą – koniecznie wezwać policję.
Jeśli w naszym pojeździe znajdował się pasażer, warto również uwiecznić go na zdjęciu, na przykład przy samochodzie. Taki pasażer może być świadkiem zdarzenia i powinien również złożyć oświadczenie o jego przebiegu.
Walor dowodowy oświadczenia pasażera zależy od obowiązującego prawa, jednak w większości krajów UE taki dowód jest skuteczny. Istnieją jednak wyjątki, np. prawo włoskie, które narzuca określony termin na złożenie oświadczenia oraz wyklucza jego uwzględnienie, jeśli świadek ma interes materialny w rozstrzygnięciu sprawy na korzyść właściciela mienia (w uproszczeniu).
Jeśli nie czujemy się sprawcą zdarzenia, nie należy udostępniać swojej polisy drugiemu uczestnikowi! W Polsce jest to wymóg prawny, podczas gdy np. w Anglii może to zostać uznane za domniemane przyznanie się do winy (w uproszczeniu).
Alternatywnie, przed udostępnieniem polisy należy na niej napisać zdanie literami drukowanymi np. o treści „nie czuję się winny zdarzenia” i złożyć własnoręczny podpis. Taki dokument również należy sfotografować „na wszelki wypadek”.
Zdarzenie drogowe za granicą a oświadczenie sprawcy kolizji
Wypełnienie wspólnego oświadczenia o zdarzeniu drogowym, tzw. ARF (accident report form), EAR (european accident report)
Przede wszystkim, należy wypełnić dokument w dwóch egzemplarzach, identycznie pod względem treści, szkicu oraz opatrzyć go datą i dokładnym miejscem kolizji.
Jeśli wersje wydarzeń uczestników różnią się, każdy powinien sporządzić własny szkic sytuacyjny, a oba egzemplarze muszą zostać podpisane przez obie strony.
Natomiast pola wyboru (checkboxy) powinny być zaznaczone w ten sam sposób w obu egzemplarzach, albowiem wskazane checkboxy stanowią potwierdzenie sposobu zachowania się konkretnego kierującego.
Bardzo ważne jest, aby na dokumencie wpisać, ile pól wyboru (checkboxów) zostało zaznaczonych — najlepiej cyfrą.
Nie należy podpisywać oświadczenia, z którym się nie zgadzamy w zakresie zaznaczonych pól wyboru.
W Kancelarii spotkaliśmy się z sytuacją, gdy uczestnik zdarzenia modyfikował już podpisany dokument, dopisując lub zmieniając checkboxy za drugą osobę, co jest przestępstwem, choć to już inna sprawa.
Zgłoszenie szkody ze stłuczki, która miała miejsce za granicą
Do kogo zgłosić kolizję drogową, która miała miejsce za granicą
Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i wymaga dogłębnej analizy, ponieważ możliwych scenariuszy jest naprawdę wiele.
Najprostszy scenariusz, ale jednocześnie najczęstszy jest taki, że poszkodowany mający miejsce zamieszkania w Polsce, który poruszał się pojazdem zarejestrowanym w Polsce i miał kolizję w innym kraju w Unii Europejskiej ma prawo do zgłoszenia się:
1) bezpośrednio do zakładu ubezpieczeń sprawcy zdarzenia (czyli np. do francuskiego zakładu ubezpieczeń),
2) do korespondenta ubezpieczyciela w kraju, w którym doszło do zdarzenia, jeżeli pojazd sprawcy ma miejsce rejestracji w innym kraju niż miejsce zdarzenia (np. mieliśmy kolizję we Francji, a sprawca to pojazd zarejestrowany na niemieckich tablicach),
3) do reprezentanta ds. roszczeń tego zagranicznego zakładu ubezpieczeń w Polsce.
Najprostszą opcją jest opcja numer 3, ponieważ zgłaszamy szkodę do polskiego TU, które likwiduje szkodę w języku polskim, jako reprezentant zagranicznego zakładu ubezpieczeń.
Oczywiście, nie zawsze najprostszy sposób jest najlepszy, ale wymaga to już wiedzy specjalistycznej oraz znajomości danego rynku ubezpieczeniowego, prawa obcego itd.
Odszkodowanie za wypadek za granicą
zależności od wybranego wariantu likwidacji szkody, różny będzie jej przebieg, obowiązujące terminy oraz właściwe przepisy prawa.
Dla przykładu, likwidacja szkody za pośrednictwem reprezentanta zazwyczaj trwa około trzech miesięcy. Natomiast w przypadku likwidacji prowadzonej przez korespondenta, zastosowanie mają przepisy kraju, w którym doszło do zdarzenia, a co za tym idzie — mogą obowiązywać odmienne terminy i procedury.
Więcej na temat funkcji reprezentanta do spraw roszczeń oraz jak wygląda likwidacja szkody po ich stronie możesz przeczytać w innych moich artykułach:
– reprezentant ds. roszczeń,
– likwidacja szkody przez reprezentanta ds. roszczeń.
Co dalej?
Po powrocie do Polski skontaktuj się z ubezpieczycielem (swoim i sprawcy) i zgłoś szkodę, dokładny poradnik w jaki sposób to zrobić, aby nie narazić się na ryzyko odmowy wypłaty odszkodowania czy też zaniżenia wysokości wypłaconego odszkodowania znajdziesz w moim wpisie – zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela.
Masz pytania dotyczące stłuczki czy wypadku za granicą?
Skontaktuj się z moją Kancelarią radcy prawnego – pomogę Ci w zabezpieczeniu wszystkich formalności i uzyskaniu należnego odszkodowania.
